piątek, 16 czerwca 2017

#WinnaWiedza 04 | Wina musujące cz.III Cava

 Madame Bollinger oprócz tego, że wżeniła się w szampańską rodzinę, zasłynęła z bon motu, który od pokoleń rozgrzewa wyobraźnię kolejnych winomanów. Któż z nas nie chciałby powtórzyć wraz za nią: 

"Piję szampana, kiedy jestem szczęśliwa i kiedy jestem smutna.Czasem piję, kiedy jestem sama. Kiedy mam gości, uważam to za obowiązek. Piję go, gdy jestem głodna i wtedy, kiedy nie chce mi się jeść. Poza tym w ogóle go nie tykam – chyba, że chce mi się pić.” 


 Postawa godna podziwu i naśladowania. Tak... Z wielką chęcią ponaśladowałabym Panią Bollinger. Mam tylko mały problem - nie trafiłam jeszcze szóstki w totka. Znalezienie gacha z zapisanym w testamencie domem szampańskim też raczej mi nie grozi. Jak żyć?!

Trzeba sobie radzić w inny sposób. I ja ten sposób znam! 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...