czwartek, 3 listopada 2016

Czego Wy chcecie od złotej siateczki ?!

 Skąd to się wzięło, że przywołana w tytule siateczka taką budzi niechęć? Im się kto mieni poważniejszym znawcą win, tym w większym "poważaniu" ma biedną, złotą siateczkę. Że brzydka, że nie praktyczna, że tani chwyt marketingowy w tanich winach. Wystarczy przejrzeć internet. 


Jak to się stało, że złoty drucik popadł w taką niełaskę, skoro jeszcze niedawno był synonimem najwyższej jakości?




 Przecież zaszczyt ubierania się w złotą plecionkę miały tylko niektóre butelki Riojy. Te najlepsze. Do dziś w prestiżowych winnicach regionu tradycja oplatania siateczką jest ciągle żywa. Zwyczaj ten nie wziął się z niczego, a potrzeba zawsze była matką wynalazków...

 Był rok 1863 roku, gdy nie wiadomo skąd pojawił się mały insekt i na zawsze zmienił winiarskie oblicze Europy. FILOKSERA. To było jak wyrok. Zachłannie pożerała winorośl w całej Europie. Po jej przejściu w winnicach nie było czego ratować. Gdy opanowała Bordeaux winiarze wpadli w popłoch. Trzeba uciekać! Najlepiej pociągiem, który stanowił wówczas najszybszy i najnowocześniejszy środek podróży. 


A Rioja leżąca na północy Hiszpanii miała z Bordeaux świetne kolejowe połączenie...



 W tym winiarskim regionie pojawili się zatem emigrujący ludzie z dużym doświadczeniem oraz nowinkami technologicznym. Na ojczystą ziemię powrócił z Francji również Camilo Hurtado de Amézaga, który studiował tam enologię. Wyedukowany i zdolny. Z zapałem przystąpił do eksperymentów. 


Czemu w Rioja nie spróbować tego, co w Bordeaux sprawdzało się od dawna? 


Wcielił pomysł w życie i jako pierwszy użył francuskich beczek do starzenia hiszpańskiego wina. To był początek wielkiej i słynnej winnicy Marques de Riscal.  

Piwnice Marques de Arviza w Rioja

 Francuskie metody produkcji wina dały na hiszpańskiej ziemi niebywałe, olśniewające rezultaty. Był to początek stylu, który do dziś uważa się za klasyczny i obowiązujący dla całej Riojy. Nie dziw więc, że wkrótce Marques de Riscal zdobywał wszelkie możliwe nagrody, a wina z tej winnicy stały się ulubionymi króla Alfonsa XII. 

 Gdzie w tym wszystkim ta nieszczęsna siateczka?


-mruknie pewnie któryś z bardziej niecierpliwych czytelników. Całkiem niepotrzebnie! Od zdobycia przez Marques de Riscal wielkiej sławy, do chwili pojawienia się złotego drucika droga już bardzo krótka... 

 Wina od Marques de Riscal budziły pożądanie. Pożądanie gorące i u wszystkich- miłośników wina, kolekcjonerów, a także... fałszerzy. Ci ostatni mieli wielkie używanie i zarabiali krocie na nabijaniu klientów, nomen omen- w butelkę. Puste flaszki po znakomitym Marques de Riscal napełniali pierwszym lepszym popitkiem, przelewali, kombinowali i robili wszystko to, czego z dobrym winem robić nie można! Oni się bogacili, a Camilo Hurtado rwał włosy z głowy jak ukrócić złodziejski proceder. 


Piwnice Marques de Murriety- słynnej winnicy w Rioja

 Myślał, myślał i wymyślił. Proste, acz genialne rozwiązanie. 


Siateczka, zwykła siateczka, wykonana z cienkiego druciku! 


Dzięki charakterystycznemu splotowi nie było możliwości by otworzyć wino bez jej uprzedniego uszkodzenia. Jedynym wyjściem odkorkowania butelki to przerwać lub mocno naciągnąć plecionkę. Tak czy owak, traciła wówczas swój pierwotny kształt. Przekrzywiona, naruszona czy niedopasowana była znakiem dla kupców i kolekcjonerów, że ktoś przy niej "majstrował", a zawartość prawdopodobnie jest fałszywa. Pomysł podpatrzyły i szybko podchwyciły inne prestiżowe winnice w regionie. Złota siateczka okazała się dla fałszerzy przeszkodą nie do przejścia. Najlepsi winiarze, wolni od zmartwień o podróbki, mogli spokojnie budować swoją markę. 


Ręczne zaplatanie siateczki w winnicy Martineza Lacuesty

 Złota plecionka w początkach istnienia odegrała ważną rolę i od początku była utożsamiana tylko z najlepszymi winami. 


Zaczęło pokutować przekonanie o wyższości win z siateczką nad tymi bez niej. Tak samo odbiera się butelki o mocno wklęsłych denkach bądź zakorkowane (nie na zakrętkę). Drucik na butelce jest więc kolejnym krążącym po świecie mitem, który skwapliwie wykorzystują producenci wina. Również tego słabego. Bo czyż nie prościej podnieść prestiż (i cenę!) wina korkując butelkę z wklęsłym denkiem i siateczką, niż ciężko pracować nad poprawą jakości samego wina? 

Pastwimy się więc teraz niemiłosiernie nad tą sakramentalną siateczką hiszpańską, a o jej barwnej historii pamiętać nie chcemy. Pamiętajmy!



Krótką impresję o "kolejach" losu Riojy znajdziesz również w tekście Koleje La Rioja

7 komentarzy:

  1. Kurniawan wyciągnął wnioski z historii i podrabiał wina bez siateczki ;) Ciekawy artykuł!
    Pozdrawiam
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha- otóż to! :) Historię Kurniawana opisałam na blogu już jakiś czas temu: http://korekodwina.blogspot.com/2014/06/kryminalne-zagadki-drc-czyli-domaine.html

      Miał być wypuszczony film oparty na tych wydarzeniach, jednakże, coś na razie cisza...

      Usuń
    2. Czytałem. Pewnie Panowie producenci czekają aż Pan Przestępca wyrazi zgodę na wykorzystanie wizerunku ;)

      Usuń
  2. jako osoba, która o winach wie tyle, że lubi słodkie ;) patrząc na tą siateczkę od razu bym brała bo ładna ;) nie wiedziałam, że stoi za tym historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby tak filozoficznie podejść do tematu, to w sumie za każdą rzeczą stoi jakaś historia. Mniej lub bardziej ciekawa ;)

      Usuń
  3. Dlaczego fałszerze nie podrabiali siateczki? :D

    Nie wiedziałam, że wklęsłe denko w butelce od wina o czymś świadczy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Dobre pytanie! Fałszerze nie podrabiali siateczek, nie podrabiali też butelek- to zbyt kosztowne i pracochłonne. Mając po prostu drogie wino opróżniali je i wlewali w puste butelki "tanie szczyny" ;) Wbić z powrotem do końca korek potrafi każdy średniosilny facet. Tym bardziej, że kiedyś nie było żadnych folijek (o banderolach nie wspominając), które by to utrudniały.

      PS. No właśnie te wklęsłe denko o niczym nie świadczy, jednakże dużo ludzi uważa, że tak ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...