wtorek, 4 października 2016

Filipa de Lencastre 2015- alvarinho z Biedronki

  Północ Portugalii dla winomanów to dwa hasła: Vinho Verde i alvarinho. Oba są ze sobą ściśle powiązane. Alvarinho przecież w większości przypadków stanowi bazę do produkcji Vinho Verde. Jest to odmiana winorośli na tyle charakterystyczna, że uzyskane z niej niekupażowane wina cieszą się coraz większym wzięciem. 

 Ja za fajne wino z tego szczepu (znanego też w Hiszpanii jako albariño) dałabym się pokroić! Dobre alvarinho smakuje świetnie i pachnie oszołamiająco! 


Jak wobec tego ma się Filipa de Lencastere- butelka z nowej, portugalskiej oferty Biedronki?




  Jednakże, zanim o winie- trochę historii. Wszakże nazwa na etykiecie mocno się  do niej odwołuje. Filipa de Lencastre (w Polsce znana z angielska jako Filipa Lancaster) była królową Portugalii. Żyła i rządziła krajem na przełomie XIV i XV wieku. Angielka, która poprzez ożenek, połączyła trwałym sojuszem swój rodzinny kraj z Portugalią. Zmarła w czasie epidemii dżumy i do dziś jest uznawana w Portugalii za dobrą władczynie.



 Nazwanie butelki na cześć poważanej postaci historycznej to śmiałe posunięcie. Winiarze często stosują taki zabieg by uhonorować swoje najlepsze wina. Sugerowałoby to, że biedronkowe alvarinho jest ponadprzeciętne i wyjątkowe. 


Czy za 25zł to możliwe?


  Wino w kieliszku połyskliwe i jasnożółte. Nie jest to, niestety, najbardziej aromatyczne alvarinho jakiego próbowałam. W nosie pałęta się wręcz jakąś irytująca, rozpraszająca nuta chemii. Poza tym przede wszystkim dużo cytryn i bardzo delikatne białe kwiaty.  

  W ustach wino wyraźnie wytrawne. Znowu cytryny. Cała góra cytryn i cytrynowej skórki. Do kompletu- trochę grapefruita. Filipa de Lencastre jest lekkim alvarinho, o krótkim finiszu. 



Ci, którzy nie przepadają za kwasowością niech mają się na baczności! 


 To klasyczny przykład rześkiego, bardzo orzeźwiającego wina. Na letnie upały taki poziom kwasowości jest zbawieniem. Dlaczego więc Biedronka promuje Filipa de Lencastre w środku jesieni? Nie wiem. 



 Podsumowując: alvarinho z Biedronki jest smacznym, poprawnym winem. Z drugiej strony- w cenie 25 zł w ofercie Biedronki (i innych marketów) znajdziesz teraz nie dość, że ciekawsze, to i bardziej odpowiednie do poru roku butelki. A najbardziej ekscytującą rzeczą w tym winie jest odwołująca się do historii, nazwa na etykiecie...


importer: Biedronka
cena: 24,99 zł


4 komentarze:

  1. Jaki ciekawy blog! Mega ciekawy wpis - dziękuję za tę recenzję jest bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat po to raczej nie sięgnę, bo po opisie nie jest za bardzo w moim guście, ale na blogu zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejszym jest znać swój gust i upodobania! To połowa sukcesu do swobodnego poruszania się wśród sklepowych półek z winem. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...