wtorek, 6 września 2016

Wina węgierskie z Lidla: Juhász Egri Bikavér 2011

 Zawrzało w winiarskiej blogosferze za sprawą tej butelki. Część piszących o winie stanowczo ją odradzała, część stanęła za Juhászem w obronie. Co kryje się w tym winie, że wzbudziło takie emocje?



  Bikavér czyli "bycza krew" nie ma łatwo. Wśród winomaniaków niezmiennie ciągnie się za nią reputacja słabej winiawki. W masowej wyobraźni często funkcjonuje jako sentymentalne wspomnienie minionego ustroju. Wszak w latach 60tych i 70tych na zachodzie był to najpopularniejszy typ taniego wina(1). Nie dziw więc, że dużo osób podchodzi do Egri Bikavéra jak pies do jeża. Czy to właśnie tu leży przyczyna negatywnej oceny wspomnianego Juhásza? Niekoniecznie.


  Utarło się przekonanie, że bycza krew ma być właśnie- "bycza". Wszystko to, co kojarzy się z mocą, ciężkością i ekstraktywnością, powinno znaleźć się w takiej butelce. A u Juhásza tego nie ma. Można by rzec, że nie jest on typowym przedstawicielem swojego rodzaju, jednak jak przekonuje w swoim tekście Maciej Sokołowski, to nie do końca prawda.

Jaki jest więc Egri Bikavér z Lidla?



 Ciemnoczerwona szata przypomina krew, lecz długich łez na kieliszku już się nie uświadczy. W nosie przede wszystkim czerwone owoce (na czele z wiśnią) i przyprawy. W moim odczuciu pachnie na cięższe niż jest w rzeczywistości. Usta pod względem aromatów konsekwentne z nosem. Wino raczej lekkie, owocowe z bardzo delikatną i nienachalną nutą ziemistości w tle. Nie ma mocarności, nie ma spodziewanej ekstraktywności. 

Czy to źle? 



  Zależy czego w winie się szuka. Ja w byczej krwi (niestety dla Juhásza) nie tylko tego szukam- tego oczekuję. Taką mam, nałożoną w swojej świadomości, kalkę na Egri Bikavéra. I pomimo zapewnień Macieja, że Juhász, to ciągle wino w swoim rodzaju typowe, wątpię bym podczas degustacji w ciemno potrafiła odgadnąć, że chodzi właśnie o byczą krew. 

  Węgierską propozycję Lidla polecam dla wszystkich tych, którzy szukają smacznego wina za niewygórowaną cenę. Zawiedzeni z kolei mogą poczuć się Ci, którzy butelkę tę zakupią ze względu na utarty u nas, charakterystyczny i mocarny styl Egri Bikavéra.




importer: Lidl
cena: 19,99 zł

Źródło:
1) "Wina Świata", opracowanie zbiorowe, wydawnictwo Wiedza i Życie, 2005 rok

3 komentarze:

  1. No właśnie. A wystarczy porównać z Egri Bikaver z Winnice.eu

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że niechęć do bikavera może budzić też słynna historia o winach z tabletki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm, nie słyszałam o tej historii. Tak zwana "miejska legenda"? Możesz przybliżyć mi jakieś szczegóły?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...