środa, 27 stycznia 2016

Parés Baltà Mas Irene 2009 D.O Penedès

   Paradoks Katalonii polega na tym, że produkuje bodajże najlepsze czerwone wina z całej Hiszpanii, a znana jest zazwyczaj z mało poważnej Cavy. 

Jednak gdy trafi już do Twojego kieliszka, któraś z tych czerwonych pereł, na długo pozostaniesz pod jej urokiem i żadne musiaki nie będą Ci w głowie. Priorat, Montsant, a nawet Costers del Segre to apelacje Katalonii na które warto mieć oko. No i oczywiście Penedès- największy i najważniejszy.

  
  Pares Baltà to rodzinny biznes, który działa  w Penedès nieprzerwanie od 1790 roku. W XXI wiek winnica weszła z przytupem przestawiając się na produkcję ekologiczną. Ich perełką są serie czerwonych win produkowanych w zatrważająco małych ilościach. Do nich należy, a jakże!- Mas Irene

  Trzeba być uważnym- butelkę łatwo przeoczyć ze względu na bardzo ascetyczną etykietę. Nie będzie ona do Was krzyczeć i przekupywać dizajnem. 

Nie musi. 


  W środku inspiracja Brodeaux: 74% merlota i 26% cabernet franc zebranych z pojedynczych parceli. Alkohol na poziomie 14,5 %. Wino spędziło 13 miesięcy w dębowej beczce, później dojrzewało w butelce. 

  Już sama barwa cieszy oko. Ciemne bordo z wyraźnie ceglastą otoczką. Powoli spływające łzy. Baaardzo powoli...

  Gdybym miała zapach tego wina opisać jednym słowem- określiłabym je jako upojne

Zdecydowanie, "upojne" to celne stwierdzenie. 

  Bogactwo i złożoność aromatów od których może zakręcić się w głowie. Na początku w nos rzucają się zapachy będące wynikiem starzenia w dębie. Mocne przyprawy, szczególnie te korzenne, nuty dymne i coś na kształt wysuszonej ściółki leśnej. Zaraz za nimi pojawiają się owoce, na czele z wiśnią. Warte podkreślenia jest, że owoc w żadnym wypadku nie jest zagłuszony czy przykryty. Nie konkuruje z aromatami "odbeczkowymi" ale świetnie je uzupełnia. 


  Usta konsekwentne z nosem. Wino jest świetnie skoncentrowane. Jednak pomimo bogactwa smaków i aromatów Mas Irene nie przytłacza sobą. Nie będzie Cię walić obuchem przez łeb- jest na to zbyt finezyjne. Odnajdziemy tu harmonię i balans- garbniki i kwasowość są idealnie wyważone. Warto zwrócić uwagę na to by przed degustacją butelkę odpowiednio wcześniej otworzyć, dzięki temu tanina nabierze gładkości. Na deser długi finisz, przyjemnie słodkawy.

Mas Irene to 3xE: ekstraktywne, esencjonalne, eleganckie. Idzie się rozpłynąć.



  Nie mam pojęcia czy dostępny jest jeszcze rocznik 2009. Jeżeli gdzieś spotkacie- bierzcie w ciemno! Młodsze wersje bez trudu kupicie w Centrum Wina. 

Importer: Ambra SA dla Centrum Wina
cena: 130zł

Masz ochotę na więcej win z Katalonii? Sprawdź recenzję Jaspi Negre z DO Montsant

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...