Biedronka znowu zaszalała i wytoczyła największe działa w walce o klientelę. Festiwal Słodkich Win, to przede wszystkim genialne zagranie marketingowe. Nie od dziś wiadomo, że statystyczny Polak lubuje się w słodkościach i stoi we wrogiej opozycji do "wytrawnych znawców". A Biedronka chciałaby powalczyć i o jednych i  drugich...




  Opowieść tę chciałam zacząć od stwierdzenia, że wino łagodzi obyczaje. Ale to nieprawda.  
Jest wyjątkowym trunkiem sprezentowanym specjalnie dla ludzi przez Dionizosa. Eeee, bzdury!

Prawda jest okrutna. Wino to alkohol, który prowadzi do rozjuszenia, agresji i przemocy. Tyle, że nie u ludzi (w większości), a u słoni. Tak, SŁONI. I to nie byle jakich, bo BOJOWYCH!




  Wino przywołane w tytule zrobiło ostatnio wśród Winofiołów trochę szumu i nie pozwoliło wobec siebie przejść obojętnie. Jak to się stało, że mało znana francuska apelacja i przewidywalny smak wzbudziły tyle emocji? 


bezsiarkowe wino z Biedronki

  Fitz- Ritter to znany wytwórca win w niemieckim Palatynacie i marka sama w sobie. Mówi się o nim jako o czołówce regionu, a potwierdza to również przynależność do prestiżowego VDP (stowarzyszenia najlepszych niemieckich producentów). Warto wspomnieć, że od 2009 roku Johann Fitz- właściciel winnicy, postawił na modną ekologię i zaczał przygodę z winami organicznymi, która trwa do dziś. Jego słowa potwierdza certyfikat na konretykietach butelek.


fitz-Ritter