wtorek, 13 października 2015

Wielkie piękno

  Późny poniedziałkowy wieczór na obrzeżach metropolii zdaje się tematem całkowicie niegodnym uwagi. Na zewnątrz miejscowe Burki oszczekują atramentową ciemność. I tak jak okoliczne latarnie- nie mogą jej przegonić. 






  Młode małżeństwo siedzi w salonie, zanurzone w książkach i nudnych politycznych tygodnikach opinii. Czasem trafi się nawet interesujący film. Gdy październikowy chłód zaczyna dawać o sobie znać- on by ogrzać stopy, wyciąga gruby koc. Ona by ogrzać serce- wino.   



  I będą tak trwać w ich małej wieczności, póki zegar-terrorysta nie przypomni, że jutro też trzeba pojawić się w pracy o czasie. 



Już nic więcej nie wydarzy się pomiędzy ustami, a brzegiem pucharu.

  On zdąży jedynie wyznać, lekko spłoszony swoim odkryciem, że: "Wiesz, tak naprawdę to wolę wąchać wino niż je pić". Ot, takie nic, co rozczuli ją do reszty, jak najpiękniejsze wyznanie miłości. 

O! Nawet w telewizji nadali coś dobrego... 

Będą już zasypiać, gdy z odbiornika doleci do nich strzęp filmowego dialogu.

      "-Dlaczego nigdy więcej nie napisałeś książki?
       -Szukałem Wielkiego Piękna, ale go nie znalazłem"

    

Na granicy jawy i snu zdążą uzmysłowić sobie, że Wielkim Pięknem, jest przecież to całkiem małe...


Cytat pochodzi z filmu "Wielkie piękno" (org. "La grande bellezza") z 2013 r.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...