wtorek, 12 maja 2015

3 wskazówki jak zostać winnym dupkiem

   Nie chodzi tu jednak o to by być dupkiem z wyjątkowym poczuciem winy. Jeżeli, drogi Czytelniku, tak odebrałeś tytuł powyżej- możesz spokojnie porzucić dalsze czytanie. Poniżej roztrząsać będziemy sprawy związane z szeroko pojętym obcowaniem z winem. No wiesz, to taki napój alkoholowy...

  Możesz jednak kontynuować lekturę i w 3 łatwych krokach osiągnąć mistrzostwo w byciu bufonem.  

  Z dużą szansą na powodzenie możesz przeszczepić je również na inne (nie tylko winiarskie) grunty i zostać dupkiem kompleksowym.


Gotowy? To zapamiętaj:




  1) Bądź przemądrzały i pozuj na znawcę




Ok, poznałeś już co oznacza słowo apelacja i
wiesz, że Merlot to taki szczep. Super! Teraz możesz dać upust swojej przeogromnej wiedzy, chwalić się nią przed innymi. A przede wszystkim dać im do zrozumienia, że są przy tobie po prostu głupkami. Niech czują to wyraźnie i niech będzie to dla nich bolesne. Nie po to marnowałeś długie godziny czytając Winicjatywę, by teraz nie móc błyszczeć w towarzystwie.


  UWAGA- bądź czujny w kontakcie z obsługą sklepów specjalistycznych i restauracji. Od początku niech kmioty wiedzą, że mają przed sobą doświadczonego zawodnika. Dlatego też nie daj im dojść do słowa, mów dużo i...


  2) ...zawsze używaj skomplikowanej terminologii i zawiłych wyrażeń




   Musisz przy tym być przygotowany, że możesz zostać zagajony o jakieś kwestie, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś. Warto więc dmuchać na zimne i od początku opowiadać o winie językiem trudnym, używając żargonu i naukowo-chemiczno-technicznej nomenklatury.

Niech lepiej ciemniaki naiwne pytania zostawią dla siebie.


  Nawet jeśli nie do końca jesteś pewny co oznacza konkretne słowo, nie daj tego po sobie poznać. Kelner/Sommelier czy doradca w sklepie specjalistycznym widocznie nie znają się bardziej od Ciebie. Ba!- niektórzy to chyba są niedoszkoleni, skoro ostatnio musiałeś tłumaczyć jak krowie na rowie:

" -Poproszę wino czerwone wytrawne...
- Gustuje Pan w czymś lżejszym, czy bardziej ekstraktywnym?
-No wie Pani, taki typowy bordoski kupaż: Syrah, Carmenere..."




3) Bywaj i szczyć się tym



Tutaj możesz skorzystać z dwóch wariantów!

A) Wersja dla bogatszych:

Jeździj po świecie i zwiedzaj winnice. Potem przez następny rok przy każdej okazji podkreślaj jakie to cudowne wina piłeś i co przeżyłeś w Toskanii/ Piemoncie/ Rioji, lub w, dajmy na to- RPA. Obowiązkowo przy tym wyrażaj zdziwienie i oburzenie, że któryś z twoich rozmówców nie kojarzy nazw producentów i winnic w których gościłeś. Pfffff, ignoranci!

To samo ci niby "zawodowcy". Przychodzisz, chcesz dać im zarobić, a oni swoje-

"Nie, nie mamy wina z niebieską kotwicą na etykiecie, które pił Pan na wakacjach w XYZ", 

"Nie, nie mamy wina z namalowanym tygryskiem/kotkiem/ptaszkiem etc. które próbowała Pani u cioci/koleżanki/synowej na imieninach".

No skoro nie mają, a ludzie pytają to chyba powinni zacząć mieć, nie?!


B) Wersja dla mniej zamożnych:

Nie opuszczaj żadnych degustacji. A już tych za darmola w szczególności! Mniejsza o wina- one przecież stanowią jedynie tło dla nieograniczonych możliwości lansu. To modne i trendy pokazywać się na takich wydarzeniach. Niech Cię więc widzą!

Oczywiście temat moglibyśmy rozwijać i dodawać kolejne, istotne bądź mniej, porady. Jednakże Ci, którzy mają zapał i talent, i tak przyswoją je sobie intuicyjnie


Mam nadzieję, że już widzisz jakie to proste, i w gruncie rzeczy, nieskomplikowane.


By być winnym dupkiem, wystarczy dupkiem być!


PS. WSZYSTKIE zamieszczone w tym tekście cytaty są autentyczne. Naprawdę!




3 komentarze:

  1. Och, takich "dupków" jest wszędzie pełno, niestety nie da się od nich uciec, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie życie, a samo wino bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  3. He he, czy to o mnie? :D Fajnie napisane. Takich dupków jest trochę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...