czwartek, 28 sierpnia 2014

Winomaniak na weselu, czyli jak oszczędzić wstydu sobie i Twojemu partnerowi

  Znowu narobiłam sobie wstydu. Mój ślubny powiedział, że więcej się ze mną publicznie nie pokaże i basta. Taki był finał eleganckiej kolacji weselnej naszych przyjaciół. Wstyd wziął się oczywiście z mojej miłości do wina. Jednak by tłumaczyć się z tego gościom przy stole już zabrakło mi odwagi...

wtorek, 12 sierpnia 2014

Mruczący kot czy zadumany starzec?

  Uwielbiam metafory. Uruchamiają wyobraźnie, nadają nowy sposób patrzenia i tylko krok tu od poetyki. A już metafory w opisywaniu zapachu i smaku wina to jeden z wyższych ich poziomów, często czysty majstersztyk- czasami aż przechodzi po ciele dreszcz jakieś niewytłumaczalnej przyjemności z możliwości ich czytania. Dlaczego więc preferuję, poszukuję i wymagam opisów win maksymalnie skróconych, opartych na suchym wymienianiu pozbawionych polotu przymiotników i szeregu rzeczowników?

środa, 6 sierpnia 2014

Pal licho te degustowanie!

  Właśnie zdałam sobie sprawę, że- olaboga!- już dawno nie piłam wina. Fakt ten niezwykle szybko nadrobiłam i zalegam właśnie na sofie sącząc jakieś trebbiano i mając wszystko w przysłowiowej "pompce". Na podkreślenie zasługuje jednak fakt, że nie pamiętam kiedy wino piłam, bo ostatnio zdarza mi się je wyłącznie degustować. Różnica pomiędzy PICIEM a DEGUSTACJĄ jest znacząca i zazdroszczę tym, którzy potrafią robić to pierwsze bez wyrzutów sumienia. Skąd więc one u mnie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...