czwartek, 13 listopada 2014

Najlepszy z paradoksów!

   Jak każda kobieta przykładam niezdrowo dużo uwagi sprawom żywienia. Powiedzmy sobie szczerze- większość z nas jest na diecie, a nawet jak na niej nie jest, to myśli o tym by zacząć. Nadszedł jednak taki dzień by powiedzieć głośno i wyraźnie- Kobiety jedźcie wszystko co lubicie i jedźcie tego dużo! Jeden warunek- każde danie popijajcie winem, a już nigdy nie będziecie musiały martwić się nieszczęsną oponką.



  Dużo wina i dużo jedzenia- tak działa najlepsza dieta „cud” nazywana figlarnie „francuskim paradoksem”. Ktoś bardzo mądry zadał sobie bowiem pytanie jak to się dzieje, że pomimo tak niezdrowego trybu życia Francuzki są takie wiotkie. I dlaczego tak rzadko chorują (to już również dotyczy Panów) na choroby serca, a zawały znają tylko z filmów o lekarzach.
                           
Francuski paradoks w praktyce... / źródło: lolalollipop.com

  Spójrzcie sami, dajmy na to na taką Paryżankę. Zaczyna dzień od wielkiej pszennej bagietki, słodkiego croissanta lub maślanych bułeczek. Być może już przy śniadaniu popija szampana. Potem wcale nie zdrowiej- tłuste pasztety, fois gras, marmolada z czerwonej cebuli i inne rarytasy. Towarzyszy zawsze temu butelka zacnego wina, a rzeczona Paryżanka ciągle szczyci się smukła i powabną sylwetką i sercem jak dzwon. Istny francuski paradoks!

  Odpowiedź na powyższe mogła być tylko jedna: to wszystko dzięki winu! Jego magiczne moce i zawiłe tajniki produkcji nie tylko radują podniebienie, ale chronią cały krwiobieg i sprzyjają nieskazitelnej figurze kobiet .

  Ta rewolucyjna teoria lotem błyskawicy rozniosła się nie tylko w wirtualnych przestrzeniach internetu, ale także w wielu kolorowych czasopismach. Dotarła również do mnie, nie mogłam oprzeć się pokusie by jej nie spróbować. I tak jem bez ograniczeń i piję dużo wina dogadzając sobie nieziemsko. Nim się obejrzę na pewno mocno schudnę, ale jak na razie chyba kolejna para spodni sprała się w praniu, bo trochę uwiera...


PS. Pojawiają się głosy, że z tym francuskim paradoksem to ściema jest, a Paryżanki wcale nie są takie ładne, ale ja w to nie wierzę. No bo kto wymyśli teraz lepszą dietę niż beztroskie picie wina?!

1 komentarz:

  1. Bardzo fajny artykuł. W ogóle bardzo mi się podoba blog. Ładnie to wygląda i sympatycznie się czyta

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...