wtorek, 3 czerwca 2014

Kryminalne zagadki Domaine Romanée-Conti, czyli you're the best Rudy!

  Jeśli ktokolwiek sądzi, że historia wina i jego uprawy jest nudna jak flaki z olejem jest w ogromnym błędzie. Na przestrzeni dziejów winiarstwu zawsze towarzyszyły niemałe dramaty, intrygi czy zwroty akcji. Na podstawie wielu z nich dałoby się nakręcić niezły film. I jeden z takich filmów właśnie powstaje - do końca bieżącego roku ma być ukończony ten opowiadający historię Rudego Kurniawan'a


Nie znacie gościa? 

A szkoda bo miał łeb jak sklep i zrobił największy przekręt winiarski ostatnich czasów.



o tym jak Rudy Kurniwan podrabiał butelki


  Rudy urodził się w Jakarcie w Indonezji, ale od czasów studiów mieszkał na obrzeżach Los Angeles, a jego hobby było wino. Interesował się nim do tego stopnia, że należał do najważniejszych klubów koneserskich w mieście i był stałym gościem organizowanych przez nie degustacji. Mało tego! Posiadał własną kolekcję win, które regularnie wystawiał na aukcje. Tylko podczas jednej z nich potrafił zgarnąć ponad 15 milionów dolarów! Nie dziwi więc, że na kolację klubu miłośników wina potrafił wydać "zaledwie" 200 tysięcy. 


Jeśli wierzyć plotkom, to na jednej z nich Jackie Chan krzyczał "You're the best Rudy!" opróżniając 

w międzyczasie trzylitrową butlę Petrusa.


 Był jeden warunek: po takich rautach obsługa restauracji bezwzględnie musiała dostarczyć chłopakowi opróżnione butelki. Nie daj Boże, któraś się zbiła - potrafił wówczas wszczynać karczemne awantury.

o tym jak Rudy Kurniwan podrabiał butelki
 Rudy Kurniawan podczas degustacji / źródło: zesterdaily.com

   Rudy czuł się jak król świata, ale nie trwało to długo. Już w 2012 roku do jego mieszkania zapukało FBI. Kariera kupca winnego raptownie się załamała. Wszystko to po aukcji zorganizowanej przez najstarszy amerykański dom winny Acker Mellar & Condit. Nasz bohater wystawił na nią aż 97 butelek ze swojej piwniczki. Były pośród nich wina Ponsot Clos Saint- Denis Grand Cru z roczników 1945-1970. I zapewne wszyscy byliby szczęśliwi z licytacji (zarówno sprzedający, jak i kupujący), gdyby nie interwencja samego Laurenta Ponsot. 


Oburzony właściciel tego Domaine rozpętał piekło 

i udowodnił, że etykieta wystawiona na licytację debiutowała dopiero w latach 80tych!



o tym jak Rudy Kurniwan podrabiał butelki
Tymczasem w piwniczce Rudego... / źródło: winespectator.com

  I nagle okazało się dlaczego puste butelki były tak bardzo potrzebne Rudemu... 

Najczęściej wypełniał je winami tego samego producenta- ale z młodych roczników, bądź też samodzielnie butelkował, używając podrobionych etykiet i pieczątek. Czarę goryczy u miłośników wina przelał fakt, że w tejże piwnicy znaleziono również młode pinot noir z Kalifornii, które przygotowane były do podrobienia na Domaine Romanee-Conti z lat 40tych i 50tych.

  Morał z tej historii krótki i Winofiołom znany: apelacje, parcele, serie butelek i konotacje między winiarzami 

w Burgundii są tak zawiłe, że nauczyć się ich na pamięć nie sposób - a co dopiero podrabiać!




Podczas pisania korzystałam z materiałów:
www.decanter.com
www.winespectator.com
Wikipedia, pod hasłami: Rudy Kurniawan i Domaine Ponsot
artykuł Michała Bardela w Czasie Wina nr 1/61 luty marzec 2013

2 komentarze:

  1. Wyobrażam sobie ile było egzaltacji i cmokania z zachwytu przy opróżnianiu tak zacnych butelek.
    Swego czasu Wańkowicz po powrocie z Kuby, obdarował swego kolegę cygarem faktycznie zakupionym gdzieś w W-wie.Kolega zapalił i był zachwycony aromatem, liściem zewnętrznym, obwódką popiołu i udem Kubanki.Hi,hi,hi
    Darek

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby jeszcze lepiej zrozumieć zawiłość całej sytuacji oraz które wielkie osoby ze świata wina przez długi czas wspierały Rudy'ego polecam lekturę "The Billionaire's Vinegar", która była podstawą wspomnianego filmu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...