sobota, 24 maja 2014

Całe stadko baranów barona

  Ach, tak bardzo chciałabym być artystą... Najlepiej artystą- malarzem. Ale uprzedzam, tylko takim bardzo sławnym! I nie chodzi o blichtr, uznanie, pieniądze i sławę. No a jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o wino. 

I to nie byle jakie!


Mouton Rothschild

  Mouton Rothschild to bordos najwyższej klasy. Premier Cru o burzliwej historii, której stałą była tylko wysoka jakość win. Równie sławne co zawartość butelki są również... etykiety. 

Małe dzieła sztuki. Dosłownie! 


  Poczynając od 1945 roku co roku są zmieniane, co roku projektowane przez innego malarza. Trzeba być naprawdę bardzo dobrym by dostąpić tego zaszczytu. I jeśli myślisz szanowny czytelniku, że sama chluba namalowania etykiety dla Baranka (fr. mouton- baran) to powód moich westchnień- grubo się mylisz.

  Mi chodzi wyłącznie o honorarium za tę prestiżową usługę. Jest ono od lat wypłacane na tych samych zasadach. To skrzynka wina z rocznika, dla którego etykietę tworzy malarz oraz drugą, rocznika starszego. Jako, że jedna taka butelczyna osiąga  na aukcjach cenę do 30 tysięcy złotych, to kupno przeze mnie całej skrzyneczki buja się gdzieś w chmurach abstrakcji. Jedyne wyjście to zostać sławnym malarzem lub trafić szóstkę w lotka...

  Na dzień dzisiejszy tylko dzięki zasobom internetu mogę delektować się wyglądem wszystkich etykiet Chateu Mounton Rotchild. Mam nawet swoją własną TOP 5.

A, które z etykiet Tobie podobają się najbardziej?



Mouton Rothschild
Rocznik 1970 i sam Marc Chagall

Mouton Rothschild
 Rocznik 1973 dumnie sygnował Pablo Picasso

Mouton Rothschild
 a '75 Andy Warhol

Mouton Rothschild
 1980 należał do Hansa Hartunga

Mouton Rothschild
a 1988 do Keith Haring

1 komentarz:

  1. Fajnie, dwie skrzynki wina za kilka kresek dwukolorowy maziak. Do takiej sztuki nie trzeba być sławnym, już ślę swoje prace! :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...