środa, 5 lipca 2017

Polskie wina i cydry w SPOT. vol.4 ... czyli jak to smakuje z rodzimą kuchnią?

 Od czterech lat, na jeden dzień, Poznań zamienia się w stolicę. I to stolicę nie byle czego, bo najlepszych polskich win i cydrów. Wszystko za sprawą festiwalu organizowanego przez SPOT. Restauracja z zaangażowaniem godnym sprawy intensywnie propaguje polskie wino oraz rzemieślniczy cydr. 

I ma rację!



 Jej coroczna impreza już dawno przestała być lokalną - to głośne wydarzenie na skalę całego kraju. Winomani są gotowi zrobić wiele by tego dnia być w poznańskim SPOTcie. Na przykład skrócić swój urlop w Zakopanem i pruć wariacko autem 500km przez całą Polskę, tak jak autorka pisząca te słowa... 


I wiecie co? 

Nie żałuję - zdecydowanie było warto!



 Pełen wrażeń dzień rozpoczął się z wielkim przytupem. Była nim degustacja komentowana (prowadzona przez Tomasza Prange-Barczyńskiego - redaktora naczelnego Magazynu Wino) połączona z degustacyjnym menu, przygotowanym specjalne na tę okazję przez Macieja Nowickiego - szefa kuchni Pałacu w Wilanowie. Sommelierzy SPOTu podjęli się trudu sparowania polskich win i cydrów z nowoczesną interpretacją szefa kuchni na temat typowo polskich produktów i smaków. 


Czy podołali temu zadaniu? 

Zdecydowanie tak! 


Kilka propozycji wręcz mnie powaliło i zbierałam przysłowiową szczenę z podłogi.



PRZYSTAWKA: 
truskawka / czarny bez / amarantus / ocet jabłkowy




 Do drobno posiekanej truskawki dołożono niezwykłe dodatki, takie jak szarłat, czy... cebula! Nigdy nie sądziłam, że taki miks może wypalić. A jednak - wszystko się ze sobą świetnie komponowało i było bardzo aromatyczne. 


Do niebanalnej potrawy dobrano trzy cydry i dwa wina. Najciekawszym z cydrów był Smykan Stary Sad 2016, ze swoim specyficznym, rustykalnym charakterem. Niestety, ze względu na zdecydowany smak, całkowicie zdominował przystawkę. Z kolei z potrawą bardzo dobrze wypadły bąbelki ze Wzgórz Trzebnickich - Blanc 2015 (pinot noir, chardonnay, 2 lata na osadzie metodą Charmanta). Zdecydowanie najlepiej poradził sobie jednak musiak Gostart 2015 (riesling, pinot gris i pinot blanc metodą tradycyjną) z Winnicy Gostorze

 I niech jakiś maruder powie teraz, że wino musujące i truskawki to banalne połączenie! 



I DANIE: 
sielawa / pietruszka / agrest / limonka / mięta




 Kolejne, pozytywne kulinarne zaskoczenie!  Bardzo delikatna sielawa, podana na purée z pietruszki, nabrała charakteru dzięki dodaniu agrestu. Sommelierzy zaproponowali do niej pięć win, z których najlepiej wypadło beczkowane przez 5 miesięcy Chardonnay 2016 z Winnicy Turnau (50% beczek dębowych i 50% beczek akacjowych po 225l.). Wino najlepiej ze wszystkich podkreśliło strukturę dania (uwypuklając przy tym swoją). Poradziło sobie świetnie również z agrestem i zachowało równowagę pomiędzy słodyczą, a kwasowością. 



II DANIE:
jajo / niebieski książę / botwina / lubczyk / olej dyniowy





 Czy powtórzę się, jeżeli napiszę, że danie było znakomite? Pierwsze skrzypce grał w nim niebieski książę, czyli bardzo finezyjny i bogaty ser z niebieską pleśnią. Każdy rokpol mu może buty czyścić! Niebieski książę, jak prawdziwy książę - uwielbia towarzystwo wina. Zaserwowano więc do niego 5 różnych butelek. A każda ciekawsza od poprzedniej!


 Dom Bliskowice i ich johanniter butelkowany jako DB'16 jest dowodem na istnienie w winie mineralności! Fermentowany na naturalnych drożdżach jest bardzo skalny, kamienny. DB'16 jeszcze nie został komercyjnie zabutelkowany, więc na razie, niestety, nie sposób go kupić. Z kolei pomarańczowy Pinot Gris 2014 z Winnic Wzgórz Trzebnickich pokazał swój niezwykły potencjał. W tyle nie został również Kadryl 2016 z winnicy Equus. Ciekawiło mnie Kvevri 2014 z Winnicy Płochockich, czyli seyval blanc robiony na wzór gruziński, w zaimportowanej stamtąd amfory. Czy coś mogłoby to przebić? Oczywiście! Na przykład Milvus 2015 - pomarańczowy gewürztraminer z winnicy de Sas. Właściciel winnicy lubi eksperymentować. Wino wyprodukował całkowicie naturalnie, na własnych drożdżach, bez użycia siarki i do tego w kvevri robionej na zamówienie przez jego przyjaciela - gruzińskiego artystę. 


 Każde z tych win sprostało kompanowi w postaci wyjątkowego pleśniowego sera i odkryło jego nowe niuanse smakowe. Szczególnie smakował mi paring tej potrawy z pinot gris ze Wzgórz Trzebnickich. Jednakże najlepszym w tym zestawieniu okazał się dziki i nieokrzesany Milvus. W towarzystwie niebieskiego księcia pokazał maniery: złagodniał i zadziwił niewyczuwalną przedtem owocowością. 

III DANIE: 
kaszanka / rabarbar / bób / marchew / pestki dyni



 Nie jestem fanką kaszanki. Zatrułam się nią kiedyś na grillu i uraz pozostał. Na pewno znacie ten rodzaj tragikomicznych historii, w których poziom żenady sięga stratosfery, więc nie wspomnę szczegółów... 

Z resztą, czym taka kaszana może zachwycić? 
Ano może! 

 Co ten Maciej Nowicki wyczynia w kuchni to nie wiem, ale z kaszanką przeprosiłam się na powrót! Ta spod ręki Maćka była przepyszna - świetnie doprawiona i przypieczona. Rabarbar podbił kwasowość (tak jak agrest w przypadku sielawy), marchew dodała słodyczy, a bób dopełnił całości i zamknął smakową kompozycję. 

 Do tego dania próbowaliśmy aż 6 wytypowanych przez sommelierów win. Tym razem królowały czerwienie, od jaśniutkiego Pinot Noir ze Srebrnej Góry, po bardzo ciemne, o głębokim kolorze RoRe z winnicy Zadora. Smakował mi pyszny Sukcesor (rondo, regent, leon millot) z 44 Winnice Dziedzic, który pełen charakteru, w parze z kaszanką jednak wyjątkowo złagodniał. Według mnie najlepiej w tym rozdaniu poradził sobie Merlot 2016 z winnicy Wieliczka oraz wspomniany wcześniej Pinot Noir 2015 z winnicy Srebrna Góra.


DESER: 
wiśnia / śmietana / orzech laskowy / pusty piernik / czarnuszka


 Zachwycałam się poprzednim daniem, ale kiedy spróbowałam deseru - moje kubki smakowe oszalały. Gęste lody posypane kruszonką skradły serce od pierwszego kęsu. Nie pamiętam bym jadła wcześniej tak złożony i wielowymiarowy deser, a dobrane do niego butelki jeszcze bardziej podkreślały wyjątkowość dania. 


 Nic jednak nie mogło się równać z tym co Cydr Lodowy Chyliczki stworzył z deserem. Na samą myśl o tym połączeniu robi mi się błogo. To był idealny mariaż pod każdym względem! Założę się, że w raju zamiast nektaru i ambrozji serwuje się Cydr Lodowy i ten deser. 


Taką ucztą dla zmysłów mogłabym rozpoczynać każdy dzień! 


 SPOT. przyzwyczaił nas już do tego, że jeżeli się za coś bierze - robi to dobrze. Kolejna odsłona festiwalu i kolejny wielki sukces. Z roku na rok podczas Festiwalu Polskich Win i Cydrów dzieje się coraz więcej i więcej. Więcej tematycznych, ultraciekawych paneli, merytorycznych rozmów, więcej winiarzy i jeszcze więcej gości. Ciężko byłoby opisać to wszystko w jednym krótkim wpisie. Pominąć, też nie wypada, bo tego dnia działy się rzeczy niebywałe - premiera win z winnicy Turnau, unikalna, pionowa degustacja win z winnicy Jakubów i Wzgórz Trzebnickich. Po raz pierwszy wręczono również Polskie Korki - nagrody dla najlepszych win. Wszystkim tym wydarzeniom poświęcę wkrótce osobny, obszerny wpis, więc bądźcie uważni! Sprawdźcie również co pisałam o poprzednich edycjach, na których gościłam w roku 2015 i 2016



Poniżej zamieszczam pełną listę win i cydrów wyselekcjonowanych przez sommelierów SPOTu do serwowanych potraw.



PRZYSTAWKA: 
truskawka / czarny bez / amarantus / ocet jabłkowy

Cydr Chyliczki Cydr Kronselka 2015 
Winnica Chodorowa Cydr Jabłkowy Wytrawny 2014
Cydr Smykań Stary Sad 2016
Winnica Gostchorze Gostart 2015
Winnice Wzgórz Trzebnickich Blanc 2014

I DANIE: 
sielawa / pietruszka / agrest / limonka / mięta

Winnica Skarpa Dobrska Aqulegia 2016
Winnica Janowice Solaris 2016 
Winnica Jakubów Traminer 2016
Winnica Turnau Chardonnay 2015
Winnica Saint Vincent Cuvèe Słoneczne 2016

II DANIE: 
jajo / niebieski książę / botwina / lubczyk / olej dyniowy

Dom Bliskowice DB J’16
Winnice Wzgórz Trzebnickich Pinot Gris 2014
Winnica Equus Kadryl 2016
Winnica Płochockich Kvevri 2014
Winnica de Sas Milvus 2015

III DANIE: 
kaszanka / rabarbar / bób / marchew / pestki dyni

Winnica Srebrna Góra Pinot Noir 2015
Winnica Kinga Czerwone 2016
Winnica Spotkaniówka Regent 2015
Winnica Wieliczka Merlot 2016
44 Winnice Dziedzic Sukcesor 2014
Winnica Zadora RoRe 2012

DESER: 
wiśnia / śmietana / orzech laskowy / pusty piernik / czarnuszka

Winnica Sandomierska Rose 2016
Winnica Nad Jarem Rose 2016 
Cydr Chyliczki Cydr Lodowy 2015
Winnica Jakubów Solaris 2016
Winnica de Sas Parus Słomowe 2016


piątek, 16 czerwca 2017

#WinnaWiedza 04 | Wina musujące cz.III Cava

 Madame Bollinger oprócz tego, że wżeniła się w szampańską rodzinę, zasłynęła z bon motu, który od pokoleń rozgrzewa wyobraźnię kolejnych winomanów. Któż z nas nie chciałby powtórzyć wraz za nią: 

"Piję szampana, kiedy jestem szczęśliwa i kiedy jestem smutna.Czasem piję, kiedy jestem sama. Kiedy mam gości, uważam to za obowiązek. Piję go, gdy jestem głodna i wtedy, kiedy nie chce mi się jeść. Poza tym w ogóle go nie tykam – chyba, że chce mi się pić.” 


 Postawa godna podziwu i naśladowania. Tak... Z wielką chęcią ponaśladowałabym Panią Bollinger. Mam tylko mały problem - nie trafiłam jeszcze szóstki w totka. Znalezienie gacha z zapisanym w testamencie domem szampańskim też raczej mi nie grozi. Jak żyć?!

Trzeba sobie radzić w inny sposób. I ja ten sposób znam! 


czwartek, 25 maja 2017

Największy dramat winomana

 Brak wina do wypicia jest największym z dramatów winomana? A gdzie tam! Może to i trochę męczące, trochę uciążliwe, ale do przeżycia. Mało tego! W myśl zasady, że słońce cieszy najbardziej po paru dniach niepogody, niektórzy śmiałkowie okresy wstrzemięźliwości narzucają sobie sami. 

 No to może doprowadza nas na skraj depresji za dużo słabej jakości wina? Skądże znowu! Kiepskie wino ma kilka niepodważalnych zalet. Przede wszystkim bez żalu można wylać je do zlewu. Albo dodać do sosu. A najlepiej dać na proszonych imieninach wścibskiej i nielubianej ciotce. Ciotka w ramach wdzięczności przestanie Was maglować o najbardziej intymne sprawy, a Wy zyskujecie te satysfakcjonującą chwilę tryumfu. Win-win situation.

czyli o winie korkowym słów kilka.

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka i Špalek Gryllus na grilla

  Nie odkryję Ameryki gdy stwierdzę- kochamy grillować! Ten sposób spędzania wolnego czasu pochodzi z USA, jednak w Polsce trafił na bardzo podatny grunt. Wspólna biesiada na świeżym powietrzu - czy trzeba jeszcze kogoś namawiać? Za oficjalne rozpoczęcie sezonu grillowego uznaje się długi weekend majowy. Strzelam więc, że węgiel i rozpałkę macie już gotowe.

 A co z winem?

 


niedziela, 9 kwietnia 2017

Riesling po morawsku, czyli Víno Cépage Ryzlink Rýnský 2015

Zasępiam się za każdym razem gdy piję wino od naszych południowych sąsiadów. Na chwilę dopada mnie głębokie poczucie niesprawiedliwości. No jak to być może, że  przeciętnemu Kowalskiemu Czechy nijak nie kojarzą się z winem! 

Czy rzeczony Kowalski wie co traci? 


piątek, 31 marca 2017

Wina z Lidla na Wielkanoc: Dereszla Dorombor Not Dry Tokaji 2015

  Psycholodzy (by nie pisać "amerykańscy naukowcy") już dawno udowodnili, że jeżeli na etykiecie umieści się  wizerunek zwierzęcia- sprzedaż wina wzrasta. I co ciekawe, gatunek zwierza nie ma tu najmniejszego znaczenia! Winiarze z tej wiedzy skrzętnie korzystają. Często na etykietach win przewijają się więc przeróżne gatunki fauny. Od kolibra po krokodyla. Do wyboru, do koloru. I nikt nie zakwestionuje już tego, że masz w domu słonia w butelce. Tfu, na butelce! 


 Wiadomo- jedne ze zwierząt kojarzą się milej, inne mniej. 


 Taki na przykład kotek, to ucieleśnienie słodkości i rozkoszności. Szara eminencja memów i śmiesznych obrazków z internetu. Dereszla strzelił więc w dziesiątkę umieszczając go na etykiecie swojego półsłodkiego tokaja. Węgierskiego mruczka i charakterystyczną pomarańczową etykietę znajdziecie teraz na półkach Lidla. Dyskont poleca je na Święta Wielkanocne, podobnie jak opisywany w poprzednim wpisie  wytrawny furmint od tego samego producenta


Co kryje się w butelce z pociesznym kotkiem?


  Na pewno sympatyczne wino z wyraźnie wyczuwalną słodyczą. Na szczęście słodycz ta nie jest jak ulepek i nie zalepi nas cukrem. W nosie i ustach dominują owoce egzotyczne- melony, brzoskwinie oraz kwiat lipy. Lekkie i delikatne wino. Typ "tarasowy", co to nie musi mieć żadnej głębi. Proste- jednak w tym wypadku to nie zarzut. Wystarczy że jest przyjemne i z łatwością się je pije. 


Wino- jak kot na etykiecie, jest przymilne i ma w sobie jakiś urok. 


Przywodzi na myśl wiosenno-letnie pikniki i niezobowiązujący czas w kręgu znajomych. W cenie 20zł tylko brać i pić!

Importer: Lidl
Cena: 19,99zł





środa, 22 marca 2017

Dereszla Tokaji Furmint 2015 z Lidla

  Evergreen oznacza (tłumacząc dosłownie z angielskiego) "wiecznie zielony". To termin z zakresu muzyki używany do określenia niestarzejącego się przeboju. 

Taki szlagier, co to go każdy zna i lubi.


Uważam, że ten zwrot można z łatwością przeszczepić na rynek wina. Ileż jest butelek, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem konsumentów? I to niezależnie od pory roku czy innych trendów!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...