niedziela, 9 kwietnia 2017

Riesling po morawsku, czyli Víno Cépage Ryzlink Rýnský 2015

Zasępiam się za każdym razem gdy piję wino od naszych południowych sąsiadów. Na chwilę dopada mnie głębokie poczucie niesprawiedliwości. No jak to być może, że  przeciętnemu Kowalskiemu Czechy nijak nie kojarzą się z winem! 

Czy rzeczony Kowalski wie co traci? 


piątek, 31 marca 2017

Wina z Lidla na Wielkanoc: Dereszla Dorombor Not Dry Tokaji 2015

  Psycholodzy (by nie pisać "amerykańscy naukowcy") już dawno udowodnili, że jeżeli na etykiecie umieści się  wizerunek zwierzęcia- sprzedaż wina wzrasta. I co ciekawe, gatunek zwierza nie ma tu najmniejszego znaczenia! Winiarze z tej wiedzy skrzętnie korzystają. Często na etykietach win przewijają się więc przeróżne gatunki fauny. Od kolibra po krokodyla. Do wyboru, do koloru. I nikt nie zakwestionuje już tego, że masz w domu słonia w butelce. Tfu, na butelce! 


 Wiadomo- jedne ze zwierząt kojarzą się milej, inne mniej. 


 Taki na przykład kotek, to ucieleśnienie słodkości i rozkoszności. Szara eminencja memów i śmiesznych obrazków z internetu. Dereszla strzelił więc w dziesiątkę umieszczając go na etykiecie swojego półsłodkiego tokaja. Węgierskiego mruczka i charakterystyczną pomarańczową etykietę znajdziecie teraz na półkach Lidla. Dyskont poleca je na Święta Wielkanocne, podobnie jak opisywany w poprzednim wpisie  wytrawny furmint od tego samego producenta


Co kryje się w butelce z pociesznym kotkiem?


  Na pewno sympatyczne wino z wyraźnie wyczuwalną słodyczą. Na szczęście słodycz ta nie jest jak ulepek i nie zalepi nas cukrem. W nosie i ustach dominują owoce egzotyczne- melony, brzoskwinie oraz kwiat lipy. Lekkie i delikatne wino. Typ "tarasowy", co to nie musi mieć żadnej głębi. Proste- jednak w tym wypadku to nie zarzut. Wystarczy że jest przyjemne i z łatwością się je pije. 


Wino- jak kot na etykiecie, jest przymilne i ma w sobie jakiś urok. 


Przywodzi na myśl wiosenno-letnie pikniki i niezobowiązujący czas w kręgu znajomych. W cenie 20zł tylko brać i pić!

Importer: Lidl
Cena: 19,99zł





środa, 22 marca 2017

Dereszla Tokaji Furmint 2015 z Lidla

  Evergreen oznacza (tłumacząc dosłownie z angielskiego) "wiecznie zielony". To termin z zakresu muzyki używany do określenia niestarzejącego się przeboju. 

Taki szlagier, co to go każdy zna i lubi.


Uważam, że ten zwrot można z łatwością przeszczepić na rynek wina. Ileż jest butelek, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem konsumentów? I to niezależnie od pory roku czy innych trendów!


niedziela, 12 marca 2017

#WinnaWiedza 03 | Kształt butelki- co Ci powie o winie?

  Pomimo, że jest jednym z głównych atrybutów wina, pojawiła się stosunkowo niedawno. Pierwsze pierwowzory butelek ujrzały światło dzienne dopiero w XVII wieku. Wcześniej pomagano sobie bukłakami, dzbanami, amforami, czy inną ceramiką. Po tym gdy w 1723 roku Irlandczyk (sic!) zaczął, jako pierwszy w Bordeaux, produkować na szeroką skalę szklane butelki na wino- było już z górki. 

  Z biegiem czasu zaczęły się one między sobą coraz bardziej różnić. Do produkcji używano innych kolorów szkła, a także coraz bardziej eksperymentowano z ich wyglądem. Ostatecznie, w XIX wieku ukształtowały się specyficzne formy butelek, które widujemy na sklepowych półkach do dziś.


wtorek, 21 lutego 2017

#WinneWtorki: Inna twarz Toskanii, czyli La Querce 2011 DOCG Montecucco Sangiovese

 Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że Włochy jeżeli chodzi o duszę- mają jej kilka. Jednak serce... 

Serce Włoch jest tylko jedno i bije w Toskanii. 



poniedziałek, 13 lutego 2017

Wino na Walentynki- różowe Amoroso

 Jakoś tak się utarło, że w Walentynki trzeba świętować. 14 lutego wszelkiego rodzaju sale kinowe i sale restauracyjne pękają w szwach. Propozycji spędzenia Święta Zakochanych jest wiele i zawsze wśród nich przewija się motyw romantycznego wieczoru. 

A romantyczny wieczór nie ma prawa udać się bez świec... 

I bez wina. 


Wytrawne różowe wino idealne na Walentynki i na letnie wieczory.

wtorek, 31 stycznia 2017

Ferment 1976- 30 lat później

 Są takie wydarzenia, które zmieniają bieg historii. Niby błahe, a jednak nić już po nich nie jest takie samo! Niektórym bardzo trudno się z tym pogodzić. Walka z traumą może trwać lata. A jak pokazuje poniższa historia- nawet dziesięciolecia!

No bo kto to widział by najlepsze z bordosów zrównać z jakimiś winami z Kalifornii?! 


Niebywałe! A tak się właśnie stało. W 1976 roku, podczas historycznej degustacji w ciemno, kalifornijskie butelki z powodzeniem dawały radę tym z najwyższej francuskiej ligi. Historię szerzej opisałam w tekście "Ferment 1976". 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...