czwartek, 25 maja 2017

Największy dramat winomana

 Brak wina do wypicia jest największym z dramatów winomana? A gdzie tam! Może to i trochę męczące, trochę uciążliwe, ale do przeżycia. Mało tego! W myśl zasady, że słońce cieszy najbardziej po paru dniach niepogody, niektórzy śmiałkowie okresy wstrzemięźliwości narzucają sobie sami. 

 No to może doprowadza nas na skraj depresji za dużo słabej jakości wina? Skądże znowu! Kiepskie wino ma kilka niepodważalnych zalet. Przede wszystkim bez żalu można wylać je do zlewu. Albo dodać do sosu. A najlepiej dać na proszonych imieninach wścibskiej i nielubianej ciotce. Ciotka w ramach wdzięczności przestanie Was maglować o najbardziej intymne sprawy, a Wy zyskujecie te satysfakcjonującą chwilę tryumfu. Win-win situation.

czyli o winie korkowym słów kilka.

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka i Špalek Gryllus na grilla

  Nie odkryję Ameryki gdy stwierdzę- kochamy grillować! Ten sposób spędzania wolnego czasu pochodzi z USA, jednak w Polsce trafił na bardzo podatny grunt. Wspólna biesiada na świeżym powietrzu - czy trzeba jeszcze kogoś namawiać? Za oficjalne rozpoczęcie sezonu grillowego uznaje się długi weekend majowy. Strzelam więc, że węgiel i rozpałkę macie już gotowe.

 A co z winem?

 


niedziela, 9 kwietnia 2017

Riesling po morawsku, czyli Víno Cépage Ryzlink Rýnský 2015

Zasępiam się za każdym razem gdy piję wino od naszych południowych sąsiadów. Na chwilę dopada mnie głębokie poczucie niesprawiedliwości. No jak to być może, że  przeciętnemu Kowalskiemu Czechy nijak nie kojarzą się z winem! 

Czy rzeczony Kowalski wie co traci? 


piątek, 31 marca 2017

Wina z Lidla na Wielkanoc: Dereszla Dorombor Not Dry Tokaji 2015

  Psycholodzy (by nie pisać "amerykańscy naukowcy") już dawno udowodnili, że jeżeli na etykiecie umieści się  wizerunek zwierzęcia- sprzedaż wina wzrasta. I co ciekawe, gatunek zwierza nie ma tu najmniejszego znaczenia! Winiarze z tej wiedzy skrzętnie korzystają. Często na etykietach win przewijają się więc przeróżne gatunki fauny. Od kolibra po krokodyla. Do wyboru, do koloru. I nikt nie zakwestionuje już tego, że masz w domu słonia w butelce. Tfu, na butelce! 


 Wiadomo- jedne ze zwierząt kojarzą się milej, inne mniej. 


 Taki na przykład kotek, to ucieleśnienie słodkości i rozkoszności. Szara eminencja memów i śmiesznych obrazków z internetu. Dereszla strzelił więc w dziesiątkę umieszczając go na etykiecie swojego półsłodkiego tokaja. Węgierskiego mruczka i charakterystyczną pomarańczową etykietę znajdziecie teraz na półkach Lidla. Dyskont poleca je na Święta Wielkanocne, podobnie jak opisywany w poprzednim wpisie  wytrawny furmint od tego samego producenta


Co kryje się w butelce z pociesznym kotkiem?


  Na pewno sympatyczne wino z wyraźnie wyczuwalną słodyczą. Na szczęście słodycz ta nie jest jak ulepek i nie zalepi nas cukrem. W nosie i ustach dominują owoce egzotyczne- melony, brzoskwinie oraz kwiat lipy. Lekkie i delikatne wino. Typ "tarasowy", co to nie musi mieć żadnej głębi. Proste- jednak w tym wypadku to nie zarzut. Wystarczy że jest przyjemne i z łatwością się je pije. 


Wino- jak kot na etykiecie, jest przymilne i ma w sobie jakiś urok. 


Przywodzi na myśl wiosenno-letnie pikniki i niezobowiązujący czas w kręgu znajomych. W cenie 20zł tylko brać i pić!

Importer: Lidl
Cena: 19,99zł





środa, 22 marca 2017

Dereszla Tokaji Furmint 2015 z Lidla

  Evergreen oznacza (tłumacząc dosłownie z angielskiego) "wiecznie zielony". To termin z zakresu muzyki używany do określenia niestarzejącego się przeboju. 

Taki szlagier, co to go każdy zna i lubi.


Uważam, że ten zwrot można z łatwością przeszczepić na rynek wina. Ileż jest butelek, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem konsumentów? I to niezależnie od pory roku czy innych trendów!


niedziela, 12 marca 2017

#WinnaWiedza 03 | Kształt butelki- co Ci powie o winie?

  Pomimo, że jest jednym z głównych atrybutów wina, pojawiła się stosunkowo niedawno. Pierwsze pierwowzory butelek ujrzały światło dzienne dopiero w XVII wieku. Wcześniej pomagano sobie bukłakami, dzbanami, amforami, czy inną ceramiką. Po tym gdy w 1723 roku Irlandczyk (sic!) zaczął, jako pierwszy w Bordeaux, produkować na szeroką skalę szklane butelki na wino- było już z górki. 

  Z biegiem czasu zaczęły się one między sobą coraz bardziej różnić. Do produkcji używano innych kolorów szkła, a także coraz bardziej eksperymentowano z ich wyglądem. Ostatecznie, w XIX wieku ukształtowały się specyficzne formy butelek, które widujemy na sklepowych półkach do dziś.


wtorek, 21 lutego 2017

#WinneWtorki: Inna twarz Toskanii, czyli La Querce 2011 DOCG Montecucco Sangiovese

 Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że Włochy jeżeli chodzi o duszę- mają jej kilka. Jednak serce... 

Serce Włoch jest tylko jedno i bije w Toskanii. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...